Znowu musiałam wstać z tego głupiego łóżka! Dlaczego nie można by było zaczynać lekcje o na przykład 10 albo 11? A tak to biedny człowiek się wyspać nie może! Tak na marginesie to nazywam się Olka. Pochodzę z bardzo bogatej rodziny, ale nie jestem samolubna. Moi rodzice mają firmę produkującą kosmetyki dla słynnych gwiazd takich jak Sylwia Grzeszczak. Od lat mieszkam w Lublinie - to tutaj się wszystko zaczęło. Urodziłam się tu, poznałam przyjaciół i mieszkam. Moim ulubionym zajęciem jest rysowanie zwierząt. Bardzo kocham zwierzęta, ale nie mogę ich mieć. Moi rodzice nie na widzą tych przemiłych stworzonek. Nie wiem ZUPEŁNIE dlaczego.
[...]
Nie odstawiając od początku historii będę kontynuować. Więc wstałam z niechęciom i poszłam przygotować sobie ubrania do szkoły. W naszej szkole wymagane są mundurki więc o luźnych spodniach i trampkach nie mam co marzyć. Gdy przygotowałam ubrania poszłam umyć zęby i uczesać się. Po porannej pielęgnacji ubrałam się i zeszłam na dół na śniadanie. Na dole czekała na mnie wyśmienita uczta. Były to płatki czekoladowe z mlekiem, sok pomidorowy i jabłko. Czyli mój poranny posiłek. Zjadałam szybko, pożegnałam się z rodzicami i poszłam na autobus. Był maj. Czyli było już ciepło. Wszyscy chodzili na krótki rękawek, oprócz mnie. Ja byłam w skórze i w czapce. Wiem dziwna jestem.
Po kilku minutach byłam już na przystanku. Czekałam już tam na mnie Julka. Jula to moja najlepsza przyjaciółka. Poznałyśmy się w przedszkolu. Mogę na nią zawsze liczyć. Nadjechał autobus. Wsiadłyśmy i podążałyśmy w kierunku szkoły.
O 7.33 byłyśmy na miejscu. Koło szkoły czekał na nas Wojtek - nasz kolega. Nigdy nikomu się do tego nie przyznałam, ale Wojtek mi się trochę podoba... Ma takie niebieskie oczy i czarne włosy! Boję się mu wyznać moje uczucie do niego, bo myślę, że mnie wyśmieję. Aj! Aż poczułam motylki w brzuchu!
Pierwszą lekcją była matematyka mój ulubiony przedmiot. Dzisiaj mieliśmy 5 lekcji, bo był piątek. Lekcje szybko minęły. Po ostatniej lekcji czyli francuskim podążyłam w kierunku szatni. Był tam również Wojtek, który od chwili ujrzenia mnie zaczął rozmowę.
- Hej jak tam?
- A tam, wszystko ok - odpowiedziałam.
- No to dobrze.
I skończył się nasz dialog. Wyszłam z szatni i poszłam prosto do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz